Plecak, zaraz obok butów, to najważniejszy atrybut każdego podróżnika. Wybierając go najważniejszym parametrem jest komfort użytkowania, dopasowanie do sylwetki i wygoda systemu nośnego.

Osprey Kestrel 48 i Osprey Stratos 50

Na zdjęciu dwie podobne konstrukcje – Osprey Kestrel 48 i Osprey Stratos 50 – pełnoprawne plecaki podróżniczo-trekkingowe, zbliżone pod kątem podziału i dostępu do komory głównej, ilości kieszeni, materiałów, dodatków. Jeden z nich z systemem nośnym zbudowanym z żebrowanej pianki obszytej siatką (AirScape), drugi z napiętą na stelażu siatką dystansującą przestrzeń bagażową od pleców użytkownika (AirSpeed).

Kestrel bez wentylacji vs. Stratos z wentylowanym systemem nośnym.

– Który jest lepszy?

Zależy. Nie wiadomo.

Gdyby jedna z opcji była, tak zwyczajnie, lepsza od drugiej od dawna na rynku istniałyby wyłącznie plecaki z wentylacją. Lub bez. Chwilowo mamy remis.

Komfort

Tak, komfort termiczny jest jednoznacznie lepszy w przypadku wentylowanych konstrukcji. Podmuchy powietrza odczuwane na plecach w upalny dzień są jak łyki wspaniałego piwa spijane ze zmrożonego kufla. Im wyższa temperatura i intensywniejszy wysiłek tym bardziej docenić można „klimatyzację”.

Tak, zimą potrafi nieprzyjemnie powiać po plecach – jak zawsze coś za coś.

Fjallraven Abisko Friluft 35. Duży jak na 35 litrów, ale nadrabia wygodą w upały.

Ale! Komfort termiczny zyskujemy poniekąd kosztem mniej korzystnej dźwigni, z punktu widzenia czysto mechanicznego. Ten sam ładunek, w porównaniu do plecaka bez wentylacji, będzie odsunięty od pleców nieco dalej. Środek ciężkości również odsuwamy w niekorzystnym kierunku, do tyłu. By skompensować różnicę w rozłożeniu masy musimy nieco mocniej pochylić się do przodu i bardziej zaangażować mięśnie stabilizujące korpus. Innymi słowy plecak wentylowany przy tej samej masie może wydawać się nieco cięższy niż konstrukcja przytulona bezpośrednio do łopatek. Powoduje to również zwiększone odczuwanie bezwładności plecaka podczas intensywnego ruchu.

Dobrze zaprojektowane systemy wentylowane potrafią podnieść komfort noszenia również z uwagi na równomierne rozłożenie nacisku. Siatka równomiernie rozkłada obciążenie i niweluje możliwość punktowego ucisku. Prym pod tym kątem wiodą plecaki z serii Osprey Atmos (dostępne w wersji 50 i 65 litrów) z systemem AntiGravity – jest to pierwszy, i jedyny, na rynku plecak z wentylowanymi zarówno plecami, jak i pasem biodrowym. Dostępna jest również wersja damska – Osprey Aura.

Osprey Atmos z systemem AntiGravity – jedyny na rynku plecak z wentylowanym pasem biodrowym.

Waga

Nie jest to takie proste. O ile perwersyjnie minimalistyczne worki na szelkach plecaki alpinistyczne szczycą się bardzo niską masą (komfort noszenia nie jest w takich konstrukcjach priorytetem), o tyle jedna z najlżejszych konstrukcji typowo trekkingowych – Osprey Levity860g przy pojemnośći 60l posiada pełną wentylację pleców. Nie musimy więc rezygnować z niskiej masy by cieszyć się wentylacją.

Osprey Levity – model do ultralekkiej turystyki. (fot. Osprey)

Kubatura

Plecaki wentylowane zawsze będą nieco większe gabarytowo od modeli o analogicznym litrażu i prostszym systemie nośnym. Może to mieć znaczenie gdy plecak chcemy wykorzystać jako bagaż kabinowy (choć w tym wypadku przestrzeń od strony pleców możemy na czas lotu wypchać kurtką/polarem) lub gdy podróżujemy najróżniejszymi środkami transportu kołowo-kopytnego i plecak trzymamy np. na kolanach.

Czy wentylacja jest potrzebna?

Nie, ale człowiek to istotna próżna, wygodna i inteligentna. Nie ma nic złego w podnoszeniu komfortu aktywności outdoorowej – im mniej myślimy o wysiłku, niewygodzie, tym więcej uwagi możemy poświęcić otoczeniu. W przypadku zastosować rekreacyjnych, turystycznych, podróżniczych jest to bardzo dobre rozwiązanie, pozwalające podnieść komfort tak samo jak wygodne buty czy odpowiedni system odzieży.

Z drugiej strony perfekcję osiąga się usuwając wszystko co nie jest niezbędne. Dlatego w przypadku plecaka do wspinaczki wysokogórskiej, biegu ultra czy wyścigu typu adventure race tego typu udogodnienie nie występują. Priorytetem jest masa, każdy gram to zwiększony wydatek energetyczny, a komfort… zacisnąć zęby i do przodu. Dobrą analogią jest jeżdżenie autem rajdowym na co dzień. Głupi pomysł.

Talon 33 – bardzo wygodny podczas intensywnego marszu, lekki i przyklejony do pleców.

Jak żyć bez wentylacji

W przypadku połączenia niewentylowanych pleców, wysokiej temperatury i intensywnego wysiłku efektu mokrej szmaty na plecach nie da się uniknąć, lecz dobór odpowiedniej bielizny w ogromnym stopniu zmniejsza dyskomfort z tego wynikający. Bardzo dobrze sprawdzają się koszulki z duża zawartością wełny merino (powyżej 60%), choć niektóre syntetyczne materiały również zaskakują komfortem jaki zapewniają – np. seria materiałów Phasic lub Rho od Arcteryxa, Capilene Patagonii czy mieszanka syntetyczno-wełniana od norweskiego Helly Hansen. Doskonałym rozwiązaniem na chłodniejsze warunki jest również bielizna z alpinistycznej serii Fjallraven Bergtagen, hybrydowa konstrukcja z przewagą wełny w składzie.

 

 

Ocena: 5/5, Ilość: 1

There are currently no comments.