Wśród podróżników, zarówno traktujących swoje hobby amatorsko, jak i zawodowców, od lat trwa spór, jaki rodzaj ociepliny jest lepszy. Zwolennicy naturalnego puchu wskazują przede wszystkim na jego znakomite właściwości termoizolacyjne i lekkość. Do tego pozostaje on bezkonkurencyjny, jeśli chodzi o zdolności kompresji. Z kolei ci, którzy decydują się na syntetyczne wsady, mówią o dużej odporności na wilgoć i niskiej wrażliwości na czynniki mikrobiologiczne, a także coraz wyższą paroprzepuszczalność. Ponadto zauważają, że laboratoryjne włókna charakteryzuje wysoka wszechstronność. Warto więc się przyjrzeć temu zagadnieniu nieco bliżej.

Primaloft, prekursor syntetycznych alternatyw dla puchu naturalnego.

Na czym polega uniwersalność sztucznych wkładów? Jakie zalety mają syntetyczne ociepliny? O tym możesz przekonać się czytając poniższy artykuł. Zachęcamy zatem do lektury!

Bolączki naturalnego puchu

By w pełni zrozumieć, dlaczego w ogóle stosuje się sztuczne materiały do ocieplenia kurtek czy innych elementów odzieży wierzchniej, wpierw trzeba przyjrzeć się bliżej puchowi, a konkretnie mówiąc jego mankamentom. Na łamach naszego bloga nie raz opisywaliśmy ogromne zalety darów natury, w tym elementu ptasiego opierzenia powszechnie stosowanego w puchówkach czy śpiworach. Pierze i puch charakteryzują się znakomitą sprężystością, niewielką masą, a do tego jeszcze bez szkody ulegają kompresji. Najważniejsze oczywiście, że gwarantują najlepszą izolację termiczną ze wszystkich surowców, jakie dzisiaj są dostępne.

Niestety nawet tak doskonały produkt ma swoje wady, a jego użytkowanie może wiązać się z pewnymi niedogodnościami. Zacznijmy od faktu, że niestety puch nie jest przeznaczony dla każdego. U osób borykających się z alergiami czy astmą ptasie pióra mogą wywoływać niepożądane reakcje systemu immunologicznego. Z drugiej strony, przy błędach w czyszczeniu, puch staje się podatny na zagrzybienie i rozwój szkodliwych mikroorganizmów. Pranie, a w szczególności suszenie, wymaga dużo uwagi i czasu – systematyczne obracanie i rozwarstwianie zbrylonego wkładu może trwać nawet kilka dni. Największą wadą naturalnego puchu jednak jest fakt, że pod wpływem wilgoci diametralnie traci swoje właściwości izolacyjne, a zupełnie mokry przestaje chronić w ogóle.

Prace na zlecenie wojska

Problem mankamentów naturalnego puchu na tapetę jako pierwsza wzięła amerykańska armia. Stąd też od lat 50. XX wieku trwały badania nad opracowaniem innego wypełnienia o zbliżonych parametrach termoizolacji i oddychalności. Nowe rozwiązanie jednocześnie miało eliminować kłopot utraty izolacji pod wpływem wilgoci. I choć przez lata powstawały różne warianty takich wsadów, to wciąż okazywały się niewystarczające.

Przełom przyszedł wraz z pierwszą połową lat 80., a dokładniej mówiąc – w 1983. Wtedy firma Albany International Corporation we współpracy z amerykańską armią opracowała pierwszy rodzaj sztucznej ociepliny, która nie gwarantowała tak wysokiej izolacji, jak prawdziwy puch i nie zapewniała tak dużej oddychalności, ale pozostawała mało wrażliwa na wilgoć. Trzy lata po wynalezieniu tego materiału, został on opatentowany jako „sztuczny puch”. Od 1988 roku owoc współpracy AIC i US Army znamy pod inną nazwą – PrimaLoft.

PrimaLoft – co warto wiedzieć?

Markowy sztuczny puch, wykonany z mikrowłókien poliestru, obecnie stosuje się w kurtkach, śpiworach, a nawet ocieplanym obuwiu. Obecnie wyróżnia się 3 główne serie spod tego szyldu:

  • Gold – najlepszy z najlepszych, 
  • Silver – wszechstronny, stosowany w wielu produktach, złoty środek, 
  • Black – kompromis między termoizolacją a ceną, o gorszej kompresowalności. 

Poszczególne produkty z wybranych serii różnią się m.in. poziomem izolacji, wytrzymałością, a także materiałem, z jakiego je wykonano. Warto przy tym zauważyć, że producent stawia również na recykling, produkując swoje wsady nawet w 90% z materiałów z odzysku. Właściwościami kompresyjnymi, jak i ochroną przed chłodem, dorównują puchowi 700 cuin. Propozycje PrimaLoft jednak mocno górują nad nim w starciu z wilgocią. Oryginalny sztuczny puch, gdy zamoknie, traci tylko kilka-kilkanaście procent swoich bazowych właściwości termoizolacyjnych. Tańsze produkty pomniejszych producentów, wykorzystujących podobne rozwiązania, zwykle zachowują 50% tych zdolności.

Wadę syntetycznego puchu stanowi przede wszystkim fakt, że aby zapewniał identyczną izolację, jak naturalny odpowiednik, musi być go po prostu więcej. To oznacza, że kurtka czy śpiwór będą zwyczajnie cięższe. Dodatkowo sztuczne włókna z reguły charakteryzują się mniejszą oddychalnością i są mniej trwałe.

Polartec – bezpośredni konkurent AIC

Niewielu konkurentów jest zdolnych zagrozić pozycji marki PrimaLoft. Chyba że do gry wchodzi Polartec. Producent oryginalnych „polarów” nie czekał aż AIC zawłaszczy cały rynek – sam opracował nowy rodzaj syntetycznej ociepliny.

Polartec – marka znana przede wszystkim z dzianin Classic 100, Classic 200, Thermal Pro, Power Stretch.

Polartec Alpha, bo to o niej mowa, powstała z myślą o siłach specjalnych – dla operatorów komfort termiczny ma kluczową wartość. Specjalna konstrukcja Alphy sprawia, że nie tylko gwarantuje dobrą izolację termiczną, ale i usprawnia cyrkulację powietrza. Jest też hydrofobowa, więc praktycznie w ogóle nie zamaka, a para wodna błyskawicznie uchodzi na zewnątrz. Ocieplina Polarteca dodatkowo cechuje się wysoką kompresyjnością oraz niewielką wagą. Warto przy tym zauważyć, że na jej efektywność wpływa krój elementu garderoby – im lepiej dopasowany, tym skuteczniejsza izolacja termiczna.

Jak zawsze, kiedy szlaki zostały przetarte przez armię, produkt w końcu mógł trafić do cywilnych odbiorców. Od 2013 roku fani outdooru, którzy niekoniecznie chcą inwestować w ubrania z demobilu, mogą korzystać ze znakomitych właściwości Alphy, wybierając kurtki wypełnione tą ociepliną. Jej popularność wśród kupujących jest w pełni uzasadniona.

Wszechstronność sztucznych ocieplin

Wiesz już, jakie marki wkładów do kurtek i śpiworów należą do najpopularniejszych, a przy tym skutecznych. W czym jednak tkwi wspomniana wszechstronność? Głównymi zaletami, czyniącymi te produkty uniwersalnym rozwiązaniem na różne wyprawy, są dwie opisane wyżej cechy – termoizolacja mimo zamoknięcia i właściwości hydrofobowe.

Polartec Alpha – syntetyczny materiał o fenomenalnej paroprzepuszczalności.

Mając śpiwór lub kurtkę puchową na wyprawie trzeba przede wszystkim uważać, by nie doszło do zamoczenia. W przeciwnym wypadku należy liczyć się z utratą właściwości izolacyjnych. Zaskoczenie przez kapryśną pogodę, pokonywanie rzeki wpław, a w końcu nawet pot sprawiają, że pióra nasiąkają wilgocią. Ich suszenie wymaga długiego czasu i odpowiednich warunków – najlepiej gorącego i suchego powietrza. Z kolei pakowanie wilgotnego śpiwora do worka kompresyjnego może w najlepszym wypadku skończyć się zbryleniem ociepliny, którą później trzeba rozbić. W najgorszym dojdzie do uszkodzenia włókien, co oznacza nieodwracalną szkodę.

Sztuczne ociepliny zapewniają wysoką izolację termiczną nawet jeśli zamokną w czasie podróży. Stąd też znakomicie spisują się w różnych sytuacjach – niezależnie, czy to wyprawa po wyższych górach, czy obszarze, gdzie wilgotność powietrza utrzymuje się na wysokim poziomie. Właściwości hydrofobowe z kolei sprawiają, że zarówno PrimoLoft, jak i Polartec Alpha są znacznie łatwiejsze do wysuszenia, a sam proces nie trwa zwykle długo. Poza tymi dwoma gigantami warto wspomnieć o kolejnych alternatywach, które zdążyły wyrobić sobie już mocną pozycję na rynku: Climashield, 3M Cirrus, Lifaloft czy Haglofs Mimic.

Ociepliny sztuczne – do czego się najbardziej przydadzą?

PrimaLoft, jak i Polartec Alpha mają swoje ograniczenia. Przede wszystkim nie zapewnią odpowiedniej izolacji na wyprawy polarne czy wysokogórskie, np. na siedmio- i ośmiotysięczniki. W takich warunkach sprawdza się wyłącznie najwyższej jakości puch, a w razie konieczności zawsze można zastosować warstwę membranową, która zabezpieczy ocieplinę przed zamoknięciem i podniesie odporność na mocne podmuchy wiatru.

Wszędzie indziej włókna syntetyczne wykażą się większą uniwersalnością. Śpiwór ze sztucznym puchem stanowi doskonałe rozwiązanie na letnie wyjazdy, ponieważ zapewnia dostateczny komfort termiczny i odpowiednią przepuszczalność powietrza. Warto przy tym zauważyć, że wybór produktów z wkładem na mniej wymagające podróże ma jeszcze jedną zaletę – są one po prostu tańsze i dlatego często stanowią element wypełnienia kurtek miejskich, dobrych na lżejszą zimę w strefie umiarkowanej.

There are currently no comments.