Niebezpieczeństwa na szlaku – czego unikać, czego się wystrzegać i na co należy szczególnie uważać

Choć każdy z nas, wyruszając w daleką podróż, myśli przede wszystkim o nieskrępowanym obcowaniu z naturą, zawsze powinien pamiętać o obiektywnych i subiektywnych niebezpieczeństwach, jakich należy się wystrzegać na szlaku. Co prawda – choć łatwo się zapomnieć, kiedy spogląda się na piękno gór, lasów, jezior czy rozległych równin, warto zawsze trzymać rękę na pulsie. Pamiętajmy, że tam, gdzie ruszamy, często będziemy zdani przez długi czas wyłącznie na siebie, ewentualnie na naszych partnerów w podróży. Niektóre z zagrożeń zaś mogą być gwałtowne. I śmiertelnie niebezpieczne.

Dlatego też tym razem przyjrzymy się wszelkim czynnikom, które mogą wpływać na bezpieczeństwo trekkerów w czasie przemierzania szlaku. Opowiemy sobie o zagrożeniach, które łatwo ominąć lub przeczekać, a także o tych, które mogą wymagać natychmiastowego działania, aby wyjść z nich cało. W tej części opowiemy sobie o dwóch podstawowych grupach zagrożeń, z którymi trekkerzy mogą się zmagać na szlaku – o błędach wynikających z ambicji i złego przygotowania, a także pogodzie.

Zagrożenie nr 1 – złe przygotowanie i nadmierna ambicja

Dlaczego zaczynamy od tego punktu? Człowiek bowiem ma niekiedy tendencję do przeceniania swoich możliwości. Tymczasem realne ich określenie może niejednokrotnie ocalić zdrowie lub życie. Każda wyprawa wymaga od wędrowca odpowiedniego przygotowania. Jeśli więc planujesz wyjazd na dłuższą i trudniejszą trasę, w której trakcie prawdopodobnie będziesz przemierzać wyższe partie gór – pamiętaj o tym, że warto się do tego odpowiednio przygotować.

Przede wszystkim – kondycja. Zawsze lepiej wpierw przemierzyć kilka krótszych i łatwiejszych szlaków, by realnie ocenić swoje możliwości. Obowiązkowo też należy trenować – treningi aerobowe pozwalają wyrobić odpowiednią kondycję, dzięki czemu mięśnie są lepiej dotleniane w czasie marszu, co ma niebagatelne znaczenie dla całej wyprawy. Pamiętajmy, że te dłuższe i trudniejsze wyprawy mogą wymagać od nas zabrania większej ilości sprzętu, co oznacza cięższy ekwipunek.

Z drugiej strony jest nadmierna ambicja. Przecenienie swoich możliwości już na samym szlaku zgubiło wielu wędrowców, często doprowadzając do tragicznego finału. Szczególnie dotyczy to momentów, kiedy stajemy przed wspięciem się na wysokie góry. Należy dokładnie rozplanować cały atak na szczyt, dystanse, czas odpoczynku, uwzględniając warunki kondycyjne najsłabszego z towarzyszy. Pamiętajmy, że najsłabsze ogniwo może zaważyć na zdrowiu i życiu całej grupy. Dlatego też, jeśli tylko zauważymy, że albo sami mamy problem z normalnym funkcjonowaniem, albo któryś ze współwędrowców wykazuje niepokojące objawy – postawmy na dłuższy odpoczynek lub też wycofajmy się. Bezpieczeństwo jest absolutnie najważniejsze.

Nie mniej istotne jest też to, jak duże doświadczenie posiada się w trekkingu. Jeśli do tej pory byliśmy raczej niedzielnymi spacerowiczami, którzy przemierzali niektóre łatwiejsze polskie szlaki – nie ma co wyrywać się na najtrudniejsze i najdłuższe trasy świata, gdyż raz, że możemy się skutecznie zniechęcić do tej pięknej pasji, a dwa – możemy wpaść w poważne kłopoty. Stąd też lepiej jest na począrek zasięgnąć fachowej literatury, przejść odpowiednie kursy, a także – ruszyć na szlak z doświadczonymi trekkerami, od których można nauczyć się naprawdę wiele.

Niebezpieczna pogoda

Drugim czynnikiem, który ma znaczący wpływ na nasze bezpieczeństwo, jest pogoda. Pozornie niewielki deszcz w wielu rejonach świata może skutkować powstawaniem rwących potoków, które będą stanowić realne zagrożenie. Z drugiej strony nadmiar słońca przy nieodpowiednim nawodnieniu i braku skutecznej ochrony głowy niesie poważne zagrożenie wystąpienia udaru lub odwodnienia. Najgorsze są jednak gwałtowne zjawiska pogodowe, które mogą pojawić się na szlaku, a także te, które skutecznie ograniczają widoczność.

Burza i załamanie pogody

Zacznijmy jednak od burz i załamania pogody. Te pierwsze najbardziej zagrażają nam, kiedy jesteśmy na otwartej przestrzeni i w górach. Jeśli przemierzamy równiny, na których drzew jest niewiele, są mocno od nas oddalone czy też w ogóle nie występują – to często stanowimy najwyższy punkt w okolicy. To zaś oznacza, że stajemy się potencjalnym celem uderzeń piorunów, które będą szukały najkrótszej drogi do powierzchni ziemi. Owszem, w górach to mogą być granie czy szczyty, jednak uderzenie w nie również może być niebezpieczne.

Najlepszym rozwiązaniem byłoby zejście z drogi chmurom burzowym, jednak nie zawsze jest to możliwe. W tej sytuacji jest kilka rzeczy, które można zrobić, by się chronić przed porażeniem. Przede wszystkim, będąc w górach, powinniśmy zejść możliwie jak najniżej. Należy również omijać samotnie stojące wysokie obiekty – słupy, drzewa, skały etc., za to najbezpieczniej jest schronić się w gęściej zarośniętych lasach lub skupiskach skał. Warto też trzymać się z dala od wszelkich zbiorników i cieków wodnych. Jeśli natomiast znajdziesz grotę skalną i uważasz, że jest ona doskonałym miejscem na schronienie się, to pamiętaj, że możesz się mylić – najlepiej bowiem, by jej sklepienie było wysoko, co najmniej trzy metry nad Twoją głową, a także same ściany powinny być oddalone od nas. Kiedy już znajdziesz dogodne miejsce, siądź na swoim plecaku i przyjmij pozycję embrionalną. Pamiętaj też, że niektóre elementy ekwipunku, a już najbardziej kijki trekkingowe, są często wykonane z metali, a tym samym – mogą ściągać pioruny. W takich warunkach najlepiej jest przeczekać burzę, aż ta zupełnie ustanie.

Zdecydowanie gorsze jest załamanie pogody. Burza, choć niesie ze sobą gwałtowne zjawiska i wiele niebezpieczeństw, zazwyczaj mija w ciągu kilkudziesięciu minut lub co najwyżej kilku godzin. Natomiast załamanie pogody może trwać nawet kilka dni. Dlatego też w tym wypadku należy przede wszystkim dotrzeć jak najszybciej do bezpiecznego miejsca, w którym przeczeka się niekorzystną pogodę. Jak natomiast rozpoznać nadciągającą burzę i kilkudniową słotę? O tym powiedzieliśmy sobie przy okazji tematu, w którym poruszaliśmy szerzej tematykę odczytywania pogody na podstawie obserwowalnych zjawisk atmosferycznych. W jednym i w drugim przypadku jednak najczęściej mamy z gwałtownym spadkiem ciśnienia, a także charakterystycznymi chmurami (w przypadku burz to cumulonimbusy, a cirrusy w przypadku zmian pogody).

Zwodnicza mgła

Innym zjawiskiem, zdecydowanie mniej gwałtownym, ale bardzo dokuczliwym na szlaku, jest mgła. Nie tylko wpływa na komfort termiczny i ogólny (w końcu w gęstym „mleku” łatwo przemoczyć całe ubranie), ale przede wszystkim dezorientuje. Nietrudno się w niej pogubić, a dodatkowo – oprócz tego, że wyprowadzi na manowce – może również skrywać różne inne niebezpieczeństwa. Mgła bowiem zniekształca rzeźbę terenu, a w takiej sytuacji dosłownie tylko krok dzieli od tragedii. Należy więc pamiętać o wszelkiej ostrożności przy przemierzaniu trasy w ograniczonej widoczności. Natomiast, gdy zgubimy drogę, powinniśmy wrócić do ostatniego pamiętanego punktu. Ewentualnie, jeśli straciliśmy zupełnie orientację, warto przeczekać do opadnięcia mgły do poziomu, w którym będziemy mogli określić swoje położenie.

Temperatura, wilgotność powietrza i wiatr

To, co zaś wpływa najbardziej na komfort termiczny, to temperatura powietrza, jego wilgotność, a także wiatr. Te trzy czynniki mogą spowodować, że będziemy albo zupełnie wychłodzeni lub wręcz przeciwnie – zagrozi nam przegrzanie. Dlatego też tak ważna jest odpowiednia odzież – nie tylko zatroszczenie się o posiadanie przy sobie określonych jej elementów, ale przede wszystkim materiały, z których zostały one wykonane. Membrany chroniące przed wiatrem, oddające parę na zewnątrz, a jednocześnie cechujące się właściwościami hydrofobowymi to minimum, o jakie warto się zatroszczyć. W przypadku wysokich temperatur natomiast należy pamiętać przede wszystkim o stałym nawadnianiu organizmu – biorąc pod uwagę, że marsz wiąże się ze wzmożonym wysiłkiem, absolutne minimum przyjmowanych płynów to około 4 litry na dobę.

Wypatrujcie zagrożeń!

W tej części to już tyle – w następnej powiemy sobie więcej o tarapatach, w które można popaść, kiedy jesteśmy na wyprawie. Tymczasem pamiętajcie – doświadczenie, odpowiednie przygotowanie, a także realna ocena możliwości są szalenie ważne. Tak samo, jak obserwacja niespokojnej pogody!

Oceń ten artykuł

There are currently no comments.