Pomysł wpakowania camelbaka, miękkiego bukłaka z wężem i ustnikiem, do dużej nerki brzmi, dla wielu osób, nieintuicyjnie. Przecież mamy plecaki. Kieszenie. Bidony. Torby biodrowe z zestawem hydracyjnym to jednak nie kaprys, a narzędzie odpowiadające na konkretne potrzeby, zrodzone w grawitacyjnych odmianach kolarstwa górskiego. Małe ramy, w których większość światła głównego trójkąta wypełnia system zawieszenia, z reguły mieszczą tylko jeden koszyk z bidonem (a czasami żadnego). W upalne dni to zdecydowanie za mało, a poza wodą potrzebna jest jeszcze odrobina przestrzeni na podstawowy zestaw naprawczy, telefon, klucze, batonik (a jeszcze lepiej dwa). Mały plecaczek wydaje się w tym wypadku oczywistym wyborem, lecz nerka zawsze będzie miała nad nim przewagę w dwóch kluczowych aspektach: wentylacja i swoboda ruchu górnych partii ciała. Tę wygodę doceniamy również przy przejażdżkach po nawierzchniach leśno-asfaltowo-szutrowych, czyli tzw. kolarstwie gravelowym.

Evoc, Osprey, Thule – w pocie czoła porównujemy konkurujące modele.

Thule Rail 4 to największy model w kolekcji nerek rowerowych szwedzkiego producenta, jedyny wyposażony w 1.5 litrowy bukłak. Spójrzmy na garść danych wyrażonych liczbowych, oraz z osobna na trzy kluczowe dla ergonomii aspekty: system nośny, przestrzeń bagażowa oraz system hydracyjny.

Pod klapką – batony! Po prawej stronie widoczny uchwyt zamka kieszeni na telefon.
  • Wymiary komory głównej: 26 x 19 cm, w sam raz na bukłak i podręczne przedmioty
  • Masa: 230 g
  • Pojemność: 4 litry – większość zajmuje system hydracyjny.
  • Materiał główny: poliamid rip-stop (nie wyszczególniono gramatury)
  • Sugerowana cena detaliczna: 469,- PLN

W kwestii systemu nośnego projektanci zdecydowanie przygotowali się do zajęć. Mogli pójść na skróty i najzwyczajniej w świecie skopiować pas biodrowy z któregoś ze swoich plecaków, np. z linii Alltrail, zapewne z niezłym efektem. Jednak, w przypadku nerki rowerowej, poza transferem masy na biodra drugim kluczowym parametrem do oceny jest stabilność ładunku. Z uwagi na dynamikę ruchu, wyboje, zmiany kierunku i pracę ciałem soldine przymocowanie bagażu do użytkownika jest kluczowe dla ergonomii. W tym celu zastosowano długą, elastyczną, przewiewną taśmę z rzepem, okalającą biodra na całej długości. Z jej wierzchu poprowadzono calowej szerokośći taśmę poliamidową zapinaną klamrą typu fastex. Taka konstrukcja równomiernie rozkłada obciążenie na całym obwodzie i niewluje wrzynanie się nieosłoniętej taśmy w podbrzusze. Wewnętrzna warstwa jest wysoce elastyczna, co niweluje marszczenie się materiału (co mogłoby prowadzić do ewentualnych otarć) gdy w czasie jazdy ciaśniej dociągacie taśmy. Od strony pleców zastosowano żebrowaną piankę obszytą lekką siatką.

Spojrzenie na system nośny.

Przestrzeń bagażowa zorganizowana jest następująco:

  • komora główna – wewnątrz niej przegroda na bukłak oraz dwie przegródki, elastyczna taśma z przeszyciami i smycz na klucze
  • płaska kieszeń na telefon – dostępna z wierzchu, zapinana na zamek obsługiwany prawą ręką, wyściełana materiałem zapobiegającym zarysowaniom ekranu
  • dwie elastyczne kieszonki na skrzydełach pasa biodrowego, prawa wyposażona w solidną pętelkę (możliwość dopięcia smyczki i zabezpieczenia przewożonej zawartości)
  • zewnętrzna płaska kieszeń z klapką na rzep
Wnętrze komory głównej. Nieprzesadnie obszernej, lecz dobrze zorganizowanej.

Przy tym litrażu możliwości organizacyjnych jest aż nadto, wszystko ma swoje miejsce. Pochwalić należy jasne, żółte wnętrze, zawsze pozytywnie wpływa to na ergonomię, kontrastując z zawartością. Chcąc w pełni wykorzystać oferowaną funkcjonalność warto pohamować się przed nadmiernym wypychaniem komory głównej. Przy wypełnionym bukłaku i nieprzesadnie rozbudowanym komplecie narzędzi możliwe jest dopchanie na wierzch np. lekkiej kurteczki, ale uniemożłiwi to skorzystanie z kieszeni przeznaczonej na telefon (zbyt zgniecionej między warstwami materiału). Na froncie naszyto płaską kieszeń, łatwą i szybką w obsłudze dzięki klapce z rzepami – to idealne miejsce na batony. W dolnej krawędzi znajdziecie kawałek taśmy, do którego możecie dopiąć lampkę rowerową, lecz jej umiejscowienie jest nieco niefortunne. Trzy lampki, które posiadam, po dopięciu do nerki skierowane były nie równolegle do podłoża, a wycelowane w tylną oponę.

Hydrapak to lider systemów hydracyjnych, bukłak sprawdza się wyśmienicie.

Za bukłak odpowiada jeden z czołowych producentów na rynku, amerykańska firma Hydrapak (są również producentem zestawów hydracjnych Hydraulics dla Ospreya). Listwowe zapięcie jest łatwe w obsłudze i kompaktowe, nie zabiera cennej przestrzni wewnątrz nerki. Wąż wyprowadzony otworem po prawej stronie nie jest odpinany, lecz nie jest to w żaden sposób konieczne. Okrągły ustnik również sprawdza się świetnie, oferując pełną przepustowość niezależnie od kąta pod jakim złapecie go zębami. Wyposażono go w możliwość blokady, co przydaje się np. w czasie transportu nerki w aucie. Kątowa końcówka z gryzakiem jest łatwa do rozebrania i wyczyszczenia (cała operacja wymaga kilkudziesięciu sekund i kilku wacików do uszu). Silikonowe końcówki, z czasem ulegające przegryzieniu, są wymienne (sprzedawane w 3-pakach).

X – nie leci.
O – leci.
Proste.

Sam bukłak umieszczony jest w komorze głównej, i choć możliwe jest jego ponowne napełnienie bez wyjmowania z nerki (a nawet bez jej ściągania, wystarczy przerzucić ją na przód), to nie zalejecie go w ten sposób do pełna. Nie zapomniano o otworu drenażowym w dnie nerki (na wypadek rozlania zawartości w czasie napełniania).

Na pochwałę zasługuje sposób mocowania rurki. U konkurencji (np. Osprey Seral) spotkacie najczęściej punktowy, magnetyczny uchwyt. Thule poszło krok dalej, stosując listwę magnetyczną. Zwiększa to stabilność połączenia (rurka nie odpina się nawet przy dynamicznej jeździe), a przede wszystkim ułatwia szybkie, niedbałe odłożenie rurki, bez konieczności precyzyjnego trafienia w magnes. Duży plus!

Rail 4 to dobry wybór, lecz dla zwolenników minimalizmu.

Nerki Rail używam najczęściej w czasie wycieczek pozbawionych sportowego charakteru, wybierając koszulę i szorty zamiast odzieży typowo kolarskiej. Jadąc blisko mam w niej wszystko co niezbędne. Jadąc dalej, z biwakiem, pozwala mi komfortowo przewieźć dodatkowe (względem dwóch bidonów) półtora litra wody i ułatwia organizację przestrzeni. A to wszystko z rozkosznie wolnymi plecami.

Zalety: wygoda systemu nośnego; mocowanie rurki przy użyciu listwy magnetycznej; doskonały bukłak; jasne wnętrze

Wady: mocowanie lampki; wymaga uważnego pakowania, w pełni wypchana traci funkcjonalność

There are currently no comments.